Andreas Uebele (DE)

Andreas Uebele (DE)

Andreas Uebele, urodzony w 1960 roku, studiował architekturę i urbanistykę na Uniwersytecie w Stuttgarcie oraz sztukę w Państwowej Akademii Sztuk Pięknych w Stuttgarcie. W 1996 roku założył własne studio komunikacji wizualnej w Stuttgarcie, a od 1998 roku jest profesorem projektowania komunikacji na Uniwersytecie Nauk Stosowanych w Düsseldorfie. W tym samym roku został członkiem Forum Typografie.

Od 2002 roku Andreas Uebele jest członkiem Type Directors Club of New York oraz Art Directors Club of New York. W 2007 roku został przyjęty do Alliance Graphique Internationale (AGI). W 2004 roku był współzałożycielem organizacji aed, a od 2013 roku zasiada w jej radzie doradczej. Od 2009 roku należy również do BDG – Stowarzyszenia Niemieckich Projektantów Komunikacji.

Prace biura Uebele znajdują się w kolekcjach takich instytucji, jak: DHUB Disseny Hub Barcelona, Stedelijk Museum w Amsterdamie, The Chicago Athenaeum, Museum of Modern Art Toyama, Museion – Museum of Modern and Contemporary Art w Bolzano oraz Sammlung Grafikdesign Kunstbibliothek Staatliche Museen zu Berlin – Preußischer Kulturbesitz.

W 2015 roku otrzymał stypendium dla twórców w Villa Massimo w Rzymie.

Udział Andreasa Uebele w konferencji AGRAFA’26 Cycles jest finansowany ze środków Goethe-Institut

»b+c+d=a«

Najpierw pojawia się jedna rzecz, potem kolejna. a potem – ups, tego się nie spodziewaliśmy – do równania wkracza trzeci czynnik. ale chwileczkę, co to? oto czwarty element, który prowadzi nas prosto z powrotem do tego, od czego zaczęliśmy. potem cały proces zaczyna się od nowa. może to brzmieć jak błędne koło lub cykl, ale tak nie jest.

cykl sugeruje niezawodny, powtarzający się porządek rzeczy, dający poczucie kontroli i bezpieczeństwa, sprawiający, że procesy są przewidywalne: po a następuje b; po zimie następuje wiosna; po przebudzeniu następuje filiżanka herbaty. dla nas jednak natura projektowania jest dokładnie odwrotna: procesy, które się z tym wiążą, przypominają raczej zygzak, pełen zakrętów i spirali. filiżanka herbaty, do łóżka, strój kąpielowy, burza śnieżna. zaczynamy od b, zastanawiamy się trochę nad c, wykonujemy część pracy nad d, a kończymy, dzięki czystemu zbiegowi okoliczności, rozwiązaniem a.

zamiast porządku panuje chaos; rzeczy dzieją się równolegle, mieszają się, są porzucane, ponownie podejmowane i przestawiane. jedyną cykliczną cechą tego procesu jest to, że zawsze jest początek (bez pomysłu) i koniec (projekt, uff). jak dokładnie działa ta metodologia projektowania, o ile w ogóle działa, zobaczycie i usłyszycie sami podczas prezentacji andreas uebele.